Zapomniany Hrabia

  Jest postacią wielce zasłużoną dla naszego regionu i cały czas równie tajemniczą. Hrabia Albin Węsierski, bo o nim mowa, do historii przeszedł jako ten, który wykupił z rąk pruskich wyspę Ostrów Lednicki, ratując ją dla potomnych i jako twórca zespołu pałacowo-parkowego w Zakrzewie. Mimo tych zasług, A. Węsierski jest zupełnie zapomniany do tego stopnia, że nie do końca wiadomo gdzie spoczywa (w tym roku minęło 140 lat od jego śmierci) oraz jak wyglądał, nie zachował się bowiem jego żaden wizerunek...

   
   Ponad 20 lat mojego życie mieszkałem w Kłecku. Kilka kilometrów od tego bogatego w historię miasteczka znajduje się piękny zespół pałacowo-parkowy w Zakrzewie. Pierwszy raz byłem tam z moim Ojcem w latach osiemdziesiątych XX wieku, wówczas pałac był w ruinie. Ponownie do tego niezwykłego miejsca zawitałem zimą, 2005 roku, gdy wraz z nieżyjącym już niestety, moim serdecznym przyjacielem Kazimierzem Pieniowskim, odwiedziliśmy jego brata, który wówczas z ramienia banku WBK kierował tym centrum szkoleniowym. I wówczas zaintrygowała mnie postać hr. Albina Węsierskiego i zacząłem szukać informacji o tej nietuzinkowej postaci.

null

   Na dobre jego życiorys, działalność i dokonania zacząłem poznawać przed trzema laty, gdy dzięki uprzejmości Diany Matłosz, obecnej prezes Centrum Szkoleniowego Banku Zachodniego WBK – Grupy Santander w Zakrzewie, zacząłem organizować zwiedzania tego zespołu pałacowo-parkowego.

null

 

  Przełom w poszukiwaniach informacji o hr. A. Węsierskim nastąpił w 2014 roku, gdy miałem przyjemność poznać Panią Marię Joannę Franciszkę Pągowską herbu Pobóg (rocznik 1918), prawnuczkę hrabiego A. Węsierskiego! Kilkukrotne spotkania z Panią Marią i wielogodzinne rozmowy, pozwoliły mi poznać nieznane dotychczas informacje z życia i działalności rodu Węsierskich, jak i wiadomości o pałacu w Zakrzewie. O wielu tych historiach będzie mowa już wkrótce na skarbnicytajemnic.pl.

Odznaczony Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari
   Albin z Węsier Węsierski herbu Belina urodził się 12 kwietnia 1812 r. w Zakrzewie. Był synem Wincentego i Józefy z Bnińskich, właścicieli Zakrzewa i Sławna. Nie wiadomo jak przebiegało jego dzieciństwo i wczesne lata młodości, ponieważ nie zachowało się archiwum rodzinne. W grudniu 1830 r. jako niespełna dziewiętnastoletni młodzieniec wstąpił do szwadronu ochotniczej jazdy poznańskiej i pod jej sztandarami brał udział w powstaniu. Uczestniczył w bitwach pod Dębem Wielkim, Grochowem, Mińskiem, Złotoryją i Ostrołęką. 13 czerwca 1831 roku otrzymał nominację na podporucznika. Kilka dni później przeszedł do korpusu gen. Różyckiego, z którym pociągnął na wyprawę na Litwę, gdzie wyróżniał się szczególnym męstwem. W dowód zasług wojennych 25 września 1831 r. został odznaczony oficerskim Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari.


Dobry gospodarz

  Po upadku powstania listopadowego powrócił w rodzinne strony i zajął się gospodarowaniem na odziedziczonych po ojcu dobrach ziemskich. 23 stycznia 1836 roku poślubił swoją dalszą krewną Ludwikę Mariannę Katarzynę hrabiankę Kwilecką z Kwilicza herbu Śreniawa, córkę Józefa – założyciela ordynacji we Wróblewie koło Szamotuł i Lucyndy z Czarneckich, powiększając tym sposobem znacznie swój majątek. I w tej działalności zapisał się złotymi zgłoskami. W swoim gospodarstwie wprowadził bowiem nowe metody uprawy, chowu zwierząt i przetwórstwa rolnego, sadownictwa i warzywnictwa, co dało bardzo dobre efekty, które z podziwem i uznaniem opisała na swoich łamach w 1873 r. angielska gazeta „The Morning Post”.

  Hr. Albin Węsierski dysponował u schyłku życia dużym majątkiem ziemskim liczącym około 16 tysięcy mórg, na które oprócz Zakrzewa, składały się też: Kamionek, Gorzuchowo, Sławno, Imiołki, Myszki, Dziećmiarki, Słempowo, Czechy i Ujazd. Do niego należała też wyspa Ostrów Lednicki.


Uratował Ostrów Lednicki

  A. Węsierski był wielkim miłośnikiem historii i stąd w 1856 roku (w 2016 r. przypada więc 160 rocznica tego wydarzenia) kupił wyspę Ostrów Lednicki ratując ją przed dewastacją ze strony rządu pruskiego. Tak ten zakup w książce pt. „Opisy starożytnych ruin na wyspie Jeziora Lednickiego” z 1876 r. opisał jego syn Zbigniew:
- Niestety! nie znalazł się wtedy nikt tak potężny, by mógł niedopuścić popełnienia wandalizmu, nikt tak uczony, by świadkiem będąc postanowionego, a nieuniknionego rozebrania granitowego łuku, czytać mógł przynajmniej na omszałych kamieniach i potomności podać piśmienne szczegóły dotyczące nienaukowego snać poszukiwania pana budowniczego. Kiedy potem w roku 1856 dobra starostwa Pobiedziskiego, do których i tylekroć rzeczona wyspa należała, na drodze publicznej licytacyi na sprzedaż wystawione były, wyspę samą mającą rozległości 24 mórg kupił hr. Albin Węsierski z Zakrzewa, w celu robienia na tejże wyspie archeologicznych poszukiwań.

null

 

    Zasługi położone dla ratowania Ostrowa Lednickiego i zbadanie jego tajemnic zyskały hr. Węsierskiemu znaczny autorytet w polskich kołach archeologicznych. Dowodem tego było trzykrotne wysunięcie jego osoby do reprezentacji na międzynarodowe kongresy archeologiczne (1871 – Bolonia, 1872 – Bruksela, 1874 – Sztokholm). Współpracował z najwybitniejszymi historykami owych czasów - Joachimem Lelewelem, Aleksandrem Przeździeckim i Józefem Łepkowskim.

  W wyniku prowadzonych przez kilka lat prac wykopaliskowych hr. Węsierski zgromadził interesujący zbiór zabytków, które w pałacu w Zakrzewie miały utworzyć planowane przez A. Węsierskiego „centralne muzeum narodowe starożytności polskich”. Niestety, po śmierci Albina, kolekcja ta poszerzona jeszcze przez jego syna Zbigniewa, uległa rozproszeniu i do dzisiaj nie wiadomo, co się stało z tymi cennymi skarbami polskiej kultury i sztuki (do tematu skarbów zgromadzonych w zakrzewskich pałacu już wkrótce w skarbnicytajemnic.pl).

  Niezrealizowanym przez A. Węsierskiego pomysłem było też wybudowanie na Ostrowie Lednickim monumentu upamiętniającego właśnie Lelewela i Przeździeckiego. Projekt przygotowany przez gnieźnieńskiego architekta Ludwika Ballenstaedta (tego samego, który wybudował pałac w Zakrzewie) przewidywał romantyczną ruinę w kształcie pozostałości romańskiej wieży. Wmurowanie kamienia węgielnego miało się odbyć 25 września 1875 r., ale trzy dni wcześniej hrabia Albin zmarł...


Pałac w Zakrzewie

  Oprócz zakupu wyspy, do historii Polski A. Węsierski wszedł także dzięki temu, że w latach 1871/1872 wybudował jeden z najpiękniejszych w Wielkopolsce zespołów pałacowo-parkowych w Zakrzewie. Budynek został wzniesiony na fundamentach i piwnicach (gdzie trzymano dawniej wino z własnych winorośli) starego dworu z XVIII w.

null

  Pałac – wybudowany przez wspomnianego architekta L. Ballenstaedta – w oparciu o plany zakupione w 1867 r. na Wystawie Światowej w Paryżu (gdzie A. Węsierski pojechał razem z L. Ballenstaedtem) powstał w stylu zwanym „kostiumem francuskim”. Pałac otoczony jest 16-hektarowym parkiem (w tym 2 ha wody), którego twórcą jest – sprowadzony w 1859 r. do Zakrzewa – francuski ogrodnik Augustyn Denizot ze szkoły ogrodniczej Chaltrait. Po nim zarząd nad parkiem i sadami objął Pierre Ledoux, wychowanek szkoły ogrodniczej w Lepere pod Paryżem. Dzisiejszy układ parku niewiele się różni od tego utworzonego przed 156 laty.


Działalność publiczna

   Oprócz działalności gospodarczej i historycznej, A. Węsierski uczestniczył też w życiu publicznym Wielkiego Księstwa Poznańskiego, działając w sejmie prowincjonalnym (był np. posłem w 1845 r.) i w różnych stowarzyszeniach. Mianowany przez króla pruskiego szambelanem, wystąpił później w 1854 r. z wnioskiem o nadanie mu tytułu hrabiowskiego, który otrzymał pod warunkiem stworzenia ze swych dóbr ordynacji. Od 1851 r. posiadał status dożywotniego członka Izby Panów sejmu pruskiego, był też kawalerem pruskiego orderu Orła Czerwonego.

null

Nagła śmierć
  Hrabia Albin Węsierski zmarł nagle 22 września 1875 r. pozostawiając syna Zbigniewa i pięć córek (z tego grona zachowało się tylko zdjęcie jednej z córek - hrabianki Józefy Węsierskiej – babci pani Marii).

  Z klepsydry, którą publikujemy, wynika, że A. Węsierski został pochowany w Sławnie, którego rodzina Węsierskich też była właścicielami (o czym świadczy epitafium znajdujące się na zewnętrznej południowej ścianie kościoła parafialnego pw. św. Mikołaja).

null

  Niestety, dzisiaj w Sławnie nie ma żadnej wzmianki, że tam znajduje się grób tak zasłużonej dla regionu osoby, którą był A. Węsierski. Tak do końca, to nawet nie wiadomo, w którym miejscu spoczywa rodzina Węsierskich. Można jedynie przypuszczać, że w kryptach pod kaplicą kościoła pw. św. Mikołaja o czym może świadczyć wzmianka, którą znalazłem w książce Artura Marcyniaka pt. „Sławno i parafia sławieńska na przestrzeni wieków” gdzie czytamy: „W 1876 roku zbudowana staraniem hr. Albina Węsierskiego kaplica od strony południowej o wymiarach: 18 m długi x 10,3 m szer. Pod  kaplicą mieszczą się groby familii Węsierskich”.

null

  W posadzce kaplicy są do dzisiaj dwie murowane płyty, ale bez inskrypcji... Także z informacji od rodziny Pani Marii wiem, że jakiś czas temu byli oni - wraz z miejscowym proboszczem - w kryptach tego kościoła, ale nie natrafili na żadne informacje mówiące, iż tam spoczywa A. Węsierski. Do sprawy miejsca spoczynku hr. Węsierskiego wkrótce powrócę...

null

  Być może nadszedł wreszcie czas, by teraz – w 140. rocznicę jego śmierci i w 160. rocznicę uratowania przez niego wyspy Ostrów Lednicki – pomyśleć, o upamiętnieniu tej wybitnej postaci. Może warto, by w jakimś dostojnym miejscu posadowić tablicę pamiątkową, a w przyszłym roku na samej wyspie ustawić pamiątkowy głaz? Pierwsze rozmowy w tym temacie już zainicjowałem.

Karol Soberski
Fot. K. Soberski i ze zbiorów K. Soberskiego